Archive for Sierpień, 2012

PostHeaderIcon Julian Tuwim- Lokomotywa

Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka, ogromna i pot z niej spływa –
Tłusta oliwa.
Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Buch – jak gorąco!
Uch – jak gorąco!
Puff – jak gorąco!
Uff – jak gorąco!
Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.
Wagony do niej podoczepiali
Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali,
I pełno ludzi w każdym wagonie,
A w jednym krowy, a w drugim konie,
A w trzecim siedzą same grubasy,
Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy.
A czwarty wagon pełen bananów,
A w piątym stoi sześć fortepianów,
W szóstym armata, o! jaka wielka!
Pod każdym kołem żelazna belka!
W siódmym dębowe stoły i szafy,
W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy,
W dziewiątym – same tuczone świnie,
W dziesiątym – kufry, paki i skrzynie,
A tych wagonów jest ze czterdzieści,
Sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.

Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
I każdy nie wiem jak się natężał,
To nie udźwigną – taki to ciężar!

Nagle – gwizd!
Nagle – świst!
Para – buch!
Koła – w ruch!

Najpierw
powoli
jak żółw
ociężale
Ruszyła
maszyna
po szynach
ospale.
Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
I kręci się, kręci się koło za kołem,
I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.

A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
Po torze, po torze, po torze, przez most,
Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las
I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
Do taktu turkoce i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to,
Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana,
Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana.

A skądże to, jakże to, czemu tak gna?
A co to to, co to to, kto to tak pcha?
Że pędzi, że wali, że bucha, buch-buch?
To para gorąca wprawiła to w ruch,
To para, co z kotła rurami do tłoków,
A tłoki kołami ruszają z dwóch boków
I gnają, i pchają, i pociąg się toczy,
Bo para te tłoki wciąż tłoczy i tłoczy,,
I koła turkocą, i puka, i stuka to:
Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!…

PostHeaderIcon Woskowe sznureczki

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić zabawkę z którą przyznam pierwszy raz się spotkałam. To tak zwane woskowe sznureczki.

Moja córka dostała to w prezencie od dziadzia.

Jest to zabawka dla dzieci w wieku +3 czyli w sam raz dla mojej córki. W opakowaniu znajdują się woskowe sznureczki. Pakowane kolorami w woreczki strunowe. Jest 6 paczek w każdej po 12 sznureczków. Sznureczki są pokryte woskiem dzięki temu można je dowolnie formować i tworzyć z nich różne wygibasy, zwierzątka, kształty itp. bez użycia kleju. Kolory widać na zdjęciu. W opakowaniu dodana jest instrukcja jak na przykład zrobić owieczkę, motylka, czy okulary.

Sznureczki nie brudzą rąk, nie kleją się do rąk, kleją się jedynie do siebie. Zostawiają na dłoniach delikatny zapach, nie jest bardzo uciążliwy, wiadomo, ręce trzeba umyć po zabawie.

No i byłaby to zabawka świetna gdyby te sznureczki trochę lepiej się do siebie kleiły. A tak potrafią się rozkręcić, czy odkleić. A może to tylko ja nie mam cierpliwości, bo np. dziewczynka 12 letnia ulepiła z nich świetnego motylka.

Po zabawie  zwierzątka można rozebrać, sznureczki schować do woreczków do następnej zabawy. Są wielorazowe.

No cóż, fajna zabawka, jednak moim zdaniem nie warta swojej ceny.

Nasza kosztowała 18 zł, moim zdaniem za dużo.  To był prezent, bo sama za taką cenę nie kupiłabym ich. Choć widziałam w Internecie można je kupić już od 12 zł. To już lepiej, jeśli ktoś ma możliwość odbioru osobistego.

 

 

PostHeaderIcon Malujemy farbami

Oto ostatnie malowanie farbami, a ściślej mówiąc malowanie palcami.

To farby specjalnie do tego przeznaczona. Różnią się od zwykłych plakatówek, mają inną konsystencję, są bardziej żelowe, kolory są bardziej transparentne. Moje dziecko lubi nimi malować, łatwo zmywają się z rączek a i malowanie przy pomocy pędzelków również dobrze wychodzi.

Farby można kupić w większości sklepów z zabawkami. My swoje kupiliśmy w Biedronce. Są w różnej cenie od 10 do 20 zł.

 

Farby można kupić w większości sklepów z zabawkami. My swoje kupiliśmy w Biedronce.