PostHeaderIcon Pielęgnacyjny sztyft do skóry twarzy dzieci PALMERS

Muszę się z Wami podzielić ciekawym kosmetycznym odkryciem.  A mianowicie jest to sztyft do skóry twarzy dzieci Palmers. No właśnie, sztyft do TWARZY a nie tylko do ust. To dla mnie nowość, bo do tej pory nie spotkałam się z taką formą kosmetyku do twarzy dzieci.

Zobaczyłam gdzieś przez przypadek i przy okazji innych zakupów postanowiłam kupić i wypróbować.

Forma kosmetyku jak najbardziej fajna, całkiem odmienna od tradycyjnych kremów do twarzy. Początkowo bałam się, że twarz posmarowana tym sztyftem będzie się świeciła i co gorsza kleiła, jednak nic z tego nic się nie stało. Ani się nie świeciła, ani nie kleiła w najmniejszym stopniu. Kosmetyk ma ładny zapach, coś jakby czekoladowy,kakaowy, coś z tych nut. To pewnie przez zawartość masła kakaowego.

 

Sztyft wypróbowałam najpierw na sobie, a nie na dzieciach. I do tej pory podbieram go i smaruję nim usta. Świetnie się sprawdza. Według mnie to świetny,uniwersalny kosmetyk nadający się do twarzy, ust, do suchych miejsc na ciele.

Jak tolerują go córki? Nadzwyczaj dobrze. One nie lubią mieć smarowanej twarzy czymkolwiek, ale ta forma je zainteresowała. No bo sztyft? Do twarzy?  Mama pozwoliła wysmarować sobie twarz sztyftem?! ( w ich mniemaniu coś jak pomadka do ust :))

Przekonuje je to, że to się kompletnie nie klei, nie czuć sztyftu na twarzy. Idealny na wietrzną pogodę gdzie trzeba się chronić przed zimnem, wiatrem. Ja zdecydowanie polecam. Mały, idealny do torebki. Przyda się i rodzicom i dzieciom.  Nie wiem jak z wydajnością. Używałyśmy już sporo razy, a ubytku narazie nie widać, nie trzeba było wysuwać dodatkowo produktu ze sztyftu.

Czy ma jakieś minusy? Hmm narazie nie zauważyłam. Dla niektórych pewnie minusem będzie wielkość. Dla mnie to jednak plus, bo mały sztyft łatwiej wszędzie ze sobą zabrać, a wiadomo jak się gdzieś idzie z dziećmi to i tak niezbędnych rzeczy do zabrania jest mnóstwo.

 

 

 

 

Comments are closed.